Zapolska, moralność Pani Dulskiej Fragment 20
Zapolska, moralność Pani Dulskiej |
(idzie ku drzwiom na prawo) Heśka! Mela! wstawać! lekcje przepowiedzieć, gamy do grania. prędzej. nie gnić w łóżkach!.
Chwilę chodzi po scenie, mrucząc. Idzie do pierwszych drzwi na prawo, zagląda, łamie ręce, wchodzi do pokoju ze świecą.
SCENA DRUGA
Dulska, Hanka.
Hanka bosa, spódnica ledwo zawiązana, koszula, kaftanikˇnarzucony, niesie smolaki i trochę węgli. Przykuca przy piecu, rozpala, pociąga nosem, wzdycha. Wchodzi Dulska, zła. DULSKA Jak palisz? jak palisz? skaranie boże z tym tłumokiem. Do krów, do krów, nie do pańskich pieców. Czego niszczysz tyle smolaków! Czekaj, ustąp się, ty do niczego, ja ci pokażę (przykuca sama i pali w piecu) Ruszaj zbudzić panienki, a jak nie zechcą wstać, to pościągaj kołdry. Hanka idzie do pokoju dziewcząt, Dulska pali w piecu i dmucha, jaskrawy płomień oświetla jej twarz tłustą i nalaną. Wraca Hanka. Cóż panny? wstają? HANKA Pościągałam kołdry. Panna Hesia kopnęła mnie w brzucho. DULSKA Wielka afera, zgoi się do wesela. Chwila milczenia. HANKA Proszę wielmożnej pani. DULSKA Widzisz, jak się w piecu pali. Zapolska, moralność Pani Dulskiej fragment 40 |
| 2008-11-11 16:44:06 |