W pustyni i w puszczy, rozdział 37, str. 5 Fragment 20
W pustyni i w puszczy, rozdział 37, str. 5 |
Moskitów,
które wszczepiają w krew febrę, nie było na wyżynach wcale. Upał
od dziesiątej rano czynił się wprawdzie nieznośny, ale mali podróżnicy zatrzymywali się w czasie tak zwanych „białych godzin” w głębokim cieniu wielkich drzew, przez których gęstwę nie przedzierał się żaden promień słoneczny. Zdrowie dopisywało Nel, Stasiowi i Murzynom doskonale. |
| 2008-10-24 10:20:32 |