W pustyni i w puszczy, rozdział 33, str. 2 Fragment 20
W pustyni i w puszczy, rozdział 33, str. 2 |
Abisynia jest wprawdzie państwem
chrześcijańskim, ale południowe, dzikie plemiona są albo pogańskie,
albo wyznają islam – i z tego powodu sprzyjają po cichu Mahdiemu.
Nie, tamtędy nie przejdziecie.
– Więc co ja mam począć i dokąd iść z Nel? – zapytał Staś.
– Mówiłem, że położenie jest ciężkie – rzekł Linde.
To rzekłszy założył obie ręce na głowę i długi czas leżał w
milczeniu.
– Do oceanu – ozwał się wreszcie – będzie stąd przeszło
dziewięćset kilometrów przez góry, przez dzikie ludy, a nawet przez
pustynię, bo tam są podobno całe okolice, w których brak wody. Ale
kraj należy nominalnie do Anglii. Można trafić na transporty kości słoniowej do Kismaja, do Lamu i do Mombassy – może na wyprawy misyjne. Zrozumiawszy, że z powodu derwiszów nie zdołam zbadać biegu tej rzeki, ponieważ skręca ona do Nilu, chciałem i ja iść na wschód do oceanu. |
| 2008-10-23 09:18:43 |