Sklepy cynamonowe ALBO WTÓRA KSIĘGA RODZAJU Fragment 80
Sklepy cynamonowe ALBO WTÓRA KSIĘGA RODZAJU |
Mój ojciec podniósł się powoli ze spuszczonymi oczyma, postąpił krok naprzód, jak automat, i osunął się na kolana. Lampa syczała w ciszy, w gęstwinie tapet biegły tam i z powrotem wymowne spojrzenia, leciały szepty jadowitych języków, gzygzaki myśli. |
| 2008-11-06 21:39:09 |