barcelona

Prus Lalka, Tom 2 rozdział 15

TEMPUS FUGIT, AETERNITAS MANET Jakkolwiek sprawa z Maruszewiczem załatwiła się we cztery oczy, jednak wieść o niej rozeszła się. Wokulski powiedział o tym Rzeckiemu i kazał wykreślić z księgi rzekomy dług barona. Maruszewicz zaś opowiedział baronowi dodając, że baron już nie powinien gniewać się na niego, ponieważ dług został umorzony a on, Maruszewicz, ma zamiar poprawić się.
tłumacz piaseczno - Czuję - mówił wzdychając - że byłbym inny, gdybym miał choć ze trzy tysiące rubli rocznie. Nikczemny świat, na którym tacy jak ja ludzie muszą się marnować!. - No, daj spokój, Maruszewicz - uspakajał go baron. - Kocham cię, ale przecie wszyscy wiedzą, że jesteś hultaj. - Zaglądałeś, baron, w moje serce?. wiesz, jakie tam uczucia?. O, gdyby istniał jakiś trybunał, który umie czytać w duszy człowieka, zobaczylibyśmy, kto z nas lepszy: ja czy ci, co mnie sądzą i potępiają!.: W rezultacie tak Rzecki, jak baron, jak książę i paru hrabiów, którzy dowiedzieli się o "nowym figlu" Maruszewicza, wszyscy przyznawali, że Wokulski postąpił szlachetnie, ale nie po męsku. - To bardzo piękny czyn - mówił książę - ale. nie w stylu Wokulskiego. On mi wyglądał na jednego z tych ludzi, którzy w społeczeństwie stanowią siłę tworzącą rzeczy dobre, a karcącą łotrów. Tak jak postąpił Wokulski z Maruszewiczem, mógłby zrobić każdy ksiądz. Obawiam się, że ten człowiek traci energię. W rzeczywistości Wokulski nie stracił energii, ale zmienił się pod wieloma względami. Sklepem na przykład nie zajmował się, nawet czuł do niego wstręt, ponieważ tytuł kupca galanteryjnego szkodził mu w oczach panny Izabeli. Natomiast zaczął goręcej zajmować się spółką do handlu z cesarstwem, ponieważ ona przynosiła ogromne dochody, a tym samym zwiększała majątek, który chciał ofiarować pannie Izabeli.
Prus Lalka, Tom 2 rozdział 15 tłumacz piaseczno fragment 20

2008-11-07 18:35:47